RSS
 

Notki z tagiem ‘upsss-dzwoni-telefon’

Men’s Dance – między innymi…

04 kwi

Ktoś kiedyś powiedział, że wielcy tego świata mają własne wizje wszystkiego nie końca zrozumiałe dla całej reszty. Po raz kolejny miałam okazję przekonać się o tym oglądając spektakl baletowy Men’s Dance, gdzie trzy taneczne miniatury zostały zrealizowane przez trzech różnych choreografów. Jednym z wspomnianych choregrafów jest Wojciech Misiuro i to własnie jego część programu miała być główną atrakcją. Taneczna impresja z Japonią w tle…bardzo na to czekałam, bardzo…Ale rozczarowanie uderzyło jak obuchem już po kilku pierwszych minutach. Tego czegoś nie da się opisać tak dziwne i niezrozumiałe było, tancerze realizowali wizję pana Misiuro przy dźwiękach chrapania, gniecenia papierków oraz jękliwych pokrzykiwań z nielicznymi dodatkami tradycyjnej muzyki japońskiej. Oglądając coś co się nam podoba, czytając ciekawą książkę ma się ochotę dzielić te miłe chwile z innymi, a tu miałam ochotę wyjść. Od wykonania taktycznego odwrotu powstrzymała mnie jedynie obecność rodzicielki , gdzieś tam w rzędach za mną. Miałam wrażenie, że wszystkie elementy spektaklu są jakby obok siebie i nie mogą się zgrać. Oglądało się i słuchało tego niczym zgrzytu noża na szkle. Niesamowita przykrość dla wzroku i słuchu. Odradzam stanowczo!!! Sławne nazwisko nie daje gwarancji na dobrą rozrywkę.

Chodząc do kina ze znajomymi mamy zasadę wybierania filmów każdy kolejno…tym razem padło na Zapowiedź z Nicholasem Cage’m i wszystko było fajnie do ostatnich scen kiedy w widowiskowy sposób zagłada spada na Nowy Jork. Co prawda nie dorównuje to wizjom Rolanda Emericha, ale co tam fala ognia zgarniająca co bardziej znane miejsca wyszła całkiem nieźle. W tym momencie reżyser z Europy skończyłby film, ale nie Amerykanin…Tu niestety musi być szczęśliwe zakończenie , które w wielu przypadkach psuje film oraz bywa całkowicie wyrwane z kontekstu. W Zapowiedzi reżyser zaserwował widzom na koniec sielski obrazek ogrodu rajskiego z białym drzewem Gondoru pośrodku i falującą trawą z biegnącymi dziećmi…

Na poprawę humoru będę oglądać zdobyty wreszcie film Once, który wywołuje uśmiech nie tylko na twarzy, ale i w środku.
Zdecydowanie polecam:)))

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Bez kategorii

 
 

  • RSS